moreny, mureny i morza, i zorze

blog nie tylko o bieganiu

Skąd te mureny

Sticky post

Tytuł bloga jest cytatem z bardzo znanego wiersza Wisławy Szymborskiej Urodziny. Wierszyk, z pozoru żartobliwy, w istocie jest obroną doskonałości stworzenia i wyrazem zachwytu nad światem, w którym przyszło nam żyć. Z pewnymi zastrzeżeniami jest to także moje „wyznanie wiary”…. Continue Reading →

Historia jednego zdjęcia

Intryguje mnie to zdjęcie od samego początku. Pierwszy kadr z zestawu zdjęć Gorce Ultra-Trail zrobionych przez Różę. Podobno obrazy mówią same za siebie, działają bezpośrednio i natychmiast. Ale na pewno nie wszystkie, i na pewno nie w ten sam sposób…. Continue Reading →

O czym mówią górskie polany

Górale byli kiedyś prawosławni. I nie chodzi mi o tych z Wołosatego, Krempnej czy Żabiego (bo to oczywiste). Chodzi o tych „klasycznych”, z Zakopanego, Bukowiny czy Ochotnicy Dolnej. OK, stwierdzenie jest prowokacyjne i pewnie nieco nieścisłe, ale prawdopodobne w stopniu… Continue Reading →

Granice… świadomości

Granice – mury, zasieki, zapory Granice – stalowe rzeki, stalowe góry [Maanam, płyta O!, 1982] Granice są efemeryczne. Te państwowe, dokładnie wyznaczone w terenie linie, często zaorane, zagrodzone i strzeżone przez specjalne oddziały, z poważnymi sankcjami za przekroczenie. W dziejach… Continue Reading →

Czym jest ultra

Nie raz zastanawiałem się na czym polega atrakcyjność i wielka ostatnio popularność górskich biegów ultra? Oczywiście, zawsze są najprostsze wyjaśnienia: że piękna przyroda,  że po miękkim to lepiej dla nóg, że nie ma takiej presji na wynik, bo trudno o… Continue Reading →

Filmowe wspomnienie z Istrii

Upłynęło już kilka miesięcy od naszego startu w ultramaratonie Istria 100, ale dopiero teraz mamy pełną filmową relację. Pewnie dlatego, że robiona ze sporej perspektywy czasowej, jakaś taka bardziej melancholijno-sentymentalna nam wyszła 🙂 Ale taki też był ten wyjazd. A wracamy… Continue Reading →

Święty czy Chudy

Znajdź 10 szczegółów różniących powyższe obrazki. A może 10 podobieństw? To może tak: Ten po lewej to św. Wawrzyniec, męczennik rzymski z III wieku, który spłonął na… ruszcie (nawet w tamtych czasach, sposób dosyć wymyślny), bo nie chciał wyjawić gdzie… Continue Reading →

Ewa Lipska jedzie do Genewy

W ostatnim wydaniu Dużego Formatu znalazłem wywiad z Ewą Lipską. Między innymi o młodości i starości. I pojawia się tam pewna figura retoryczna, rozmowy z samą sobą, dorosła Ewa umawia się na spotkanie z młodą Ewką, na jakimś neutralnym gruncie. Wybór… Continue Reading →

Trakt Grodzieński

Fascynują mnie drogi. W każdej postaci: w wyszukiwarce googla, na starych mapach, zarastające w lesie, i jako metafora ludzkiego losu, a teraz także jako kawałek przestrzeni do pokonania, w czasie biegu w górach. Jak pojechałem kiedyś do Rzymu, z wszystkich… Continue Reading →

Lavaredo i ulotność kryzysów

Kryzysy są przejściowe (chodzi oczywiście o te biegowe). Słyszałem coś o tym wcześniej, ale na własnej skórze odczułem dopiero na Lavaredo Ultra Trail, 119-kilometrowym biegu przez włoskie Dolomity. Do tej pory było tak, że jak ogarniała mnie słabość i spadek mocy,… Continue Reading →

« Older posts

© 2017 moreny, mureny i morza, i zorze — Powered by WordPress

Theme by Anders NorenUp ↑