moreny, mureny i morza, i zorze

blog nie tylko o bieganiu

Skąd te mureny

Sticky post

Tytuł bloga jest cytatem z bardzo znanego wiersza Wisławy Szymborskiej Urodziny. Wierszyk, z pozoru żartobliwy, w istocie jest obroną doskonałości stworzenia i wyrazem zachwytu nad światem, w którym przyszło nam żyć. Z pewnymi zastrzeżeniami jest to także moje „wyznanie wiary”…. Continue Reading →

Olympus Mythical Trail – smak greckiego lata

Olimpus Mythical Trail startuje o godzinie 17.00 z Agios Joanis, 4 km od Litochoro. Jest bardzo ciepło, prognozy na ten dzień zapowiadają 42 stopnie w cieniu. Ale jesteśmy nieco wyżej, prawie 600 m. n.p.m. więc upał wydaje się bardziej znośny…. Continue Reading →

Osa – czyli o greckich bezdrożach

Wbrew obiegowej opinii, Grecja jest bardzo przyjazna biegaczom. U nas mam plecak wypełniony różnymi niezbędnymi przedmiotami, bo albo będzie padał deszcz, albo będzie zimno, albo będzie wiało – tutaj mogę biec na lekko, bo świeci słońce i na pewno nie przestanie…. Continue Reading →

Wisła 524

Przez większość mojego życia mieszkam nad Wisłą. No może nie nad samym brzegiem (chociaż teraz widzę ją z okna), ale kilkaset metrów od. Mieszkam nad Wisłą…. i nic o niej nie wiem. Ostatnio biegam tam coraz częściej, dwaj moi koledzy… Continue Reading →

Olympus Mythical Trial – relacja Pawła

W lipcu 2016 roku wystartowałem w Olympus Mythical Trail w Grecji i było to moje największe biegowe wydarzenie zeszłego roku. Nie wiem dlaczego sam nie napisałem relacji, ale przedstawiam poniżej relację Pawła Timofiejuka,  z którym byliśmy razem w Grecji. Mówiąc… Continue Reading →

Piękno otwartych przestrzeni

Pamiętam jak kiedyś mój kolega napisał tekst pod tytułem „Góry – piękne czy brzydkie?” Już sam tytuł wywołał we mnie odruchową reakcję sprzeciwu – jak to? Przecież góry są po prostu piękne, zawsze i wszędzie! Okazało się jednak, że nie zawsze, i… Continue Reading →

Moje mapy

Pierwszym i najważniejszym etapem planowania każdej mojej podróży jest zakup mapy. Oczywiście, czytam też przewodniki, oglądam zdjęcia i wypytuję znajomych. Ale mapa jest zawsze na pierwszym miejscu. Wybieram ją starannie, sprawdzam różne wersje, odwzorowania, poziomice, treść turystyczną i skale. Niekoniecznie… Continue Reading →

Demony w górach

Zawsze mnie zastanawiało skąd pochodzą nazwy szczytów, miejscowości, rzek czy przełęczy, po których biegam? Te wszystkie Przysłopy, Kiczory, Turbacze, Kotelnice czy Prehyby? Wydaje się że jest w nich egzotyka i niedzisiejsze piękno. Jakby jakieś głosy z zaświatów pamięci, przypominające że kiedyś… Continue Reading →

Historia jednego zdjęcia

Intryguje mnie to zdjęcie od samego początku. Pierwszy kadr z zestawu zdjęć Gorce Ultra-Trail zrobionych przez Różę. Podobno obrazy mówią same za siebie, działają bezpośrednio i natychmiast. Ale na pewno nie wszystkie, i na pewno nie w ten sam sposób…. Continue Reading →

O czym mówią górskie polany

Górale byli kiedyś prawosławni. I nie chodzi mi o tych z Wołosatego, Krempnej czy Żabiego (bo to oczywiste). Chodzi o tych „klasycznych”, z Zakopanego, Bukowiny czy Ochotnicy Dolnej. OK, stwierdzenie jest prowokacyjne i pewnie nieco nieścisłe, ale prawdopodobne w stopniu… Continue Reading →

Granice… świadomości

Granice – mury, zasieki, zapory Granice – stalowe rzeki, stalowe góry [Maanam, płyta O!, 1982] Granice są efemeryczne. Te państwowe, dokładnie wyznaczone w terenie linie, często zaorane, zagrodzone i strzeżone przez specjalne oddziały, z poważnymi sankcjami za przekroczenie. W dziejach… Continue Reading →

« Older posts

© 2017 moreny, mureny i morza, i zorze — Powered by WordPress

Theme by Anders NorenUp ↑