moreny, mureny i morza, i zorze

blog nie tylko o bieganiu

Skąd te mureny

Sticky post

Tytuł bloga jest cytatem z bardzo znanego wiersza Wisławy Szymborskiej Urodziny. Wierszyk, z pozoru żartobliwy, w istocie jest obroną doskonałości stworzenia i wyrazem zachwytu nad światem, w którym przyszło nam żyć. Z pewnymi zastrzeżeniami jest to także moje “wyznanie wiary”…. Continue Reading →

Pięczęć z Pylos

Takie cudo znaleźli archeologowie ostatnio w miasteczku Pylos na zachodnim Peloponezie. I cała dotychczasowa historia sztuki i teoria kultury wzięła w łeb   To cudo to mała “pieczęć” wykonana z agatu, nie większa niż 3,5 cm! Znajdowała się w grobowcu Wojownika… Continue Reading →

Tajemnica magnetycznego napisu

Kupiłem sobie magnes na lodówkę. Nie ma na nim morza, wiatraków, ani tradycyjnego greckiego osiołka. Jest Sokrates i jego najsłynniejsza formuła: “Wiem, że nic nie wiem”. Kupiłem go w warzywniaku-spożywczaku w Litochoro, zaraz obok sklepu turystycznego 55 Peaks – prawdziwej oazy wszelkich… Continue Reading →

Predathlon Turtul – zawody inne niż wszystkie

Predathlon to rodzaj rajdu przygodowego (chociaż organizatorzy nazywają go Tri): rower, kajak, rower, bieg. Start i meta w starym młynie Turtul na końcu świata, internet szczątkowy, do sklepu małego 5 km (ale zamykają go o 16.00), do większego 15 km…. Continue Reading →

Olympus Mythical Trail – smak greckiego lata

Olimpus Mythical Trail startuje o godzinie 17.00 z Agios Joanis, 4 km od Litochoro. Jest bardzo ciepło, prognozy na ten dzień zapowiadają 42 stopnie w cieniu. Ale jesteśmy nieco wyżej, prawie 600 m. n.p.m. więc upał wydaje się bardziej znośny…. Continue Reading →

Osa – czyli o greckich bezdrożach

Wbrew obiegowej opinii, Grecja jest bardzo przyjazna biegaczom. U nas mam plecak wypełniony różnymi niezbędnymi przedmiotami, bo albo będzie padał deszcz, albo będzie zimno, albo będzie wiało ? tutaj mogę biec na lekko, bo świeci słońce i na pewno nie przestanie…. Continue Reading →

Wisła 524

Przez większość mojego życia mieszkam nad Wisłą. No może nie nad samym brzegiem (chociaż teraz widzę ją z okna), ale kilkaset metrów od. Mieszkam nad Wisłą…. i nic o niej nie wiem. Ostatnio biegam tam coraz częściej, dwaj moi koledzy… Continue Reading →

Olympus Mythical Trial – relacja Pawła

W lipcu 2016 roku wystartowałem w Olympus Mythical Trail w Grecji i było to moje największe biegowe wydarzenie zeszłego roku. Nie wiem dlaczego sam nie napisałem relacji, ale przedstawiam poniżej relację Pawła Timofiejuka,  z którym byliśmy razem w Grecji. Mówiąc… Continue Reading →

Piękno otwartych przestrzeni

Pamiętam jak kiedyś mój kolega napisał tekst pod tytułem “Góry – piękne czy brzydkie?” Już sam tytuł wywołał we mnie odruchową reakcję sprzeciwu – jak to? Przecież góry są po prostu piękne, zawsze i wszędzie! Okazało się jednak, że nie zawsze, i… Continue Reading →

Moje mapy

Pierwszym i najważniejszym etapem planowania każdej mojej podróży jest zakup mapy. Oczywiście, czytam też przewodniki, oglądam zdjęcia i wypytuję znajomych. Ale mapa jest zawsze na pierwszym miejscu. Wybieram ją starannie, sprawdzam różne wersje, odwzorowania, poziomice, treść turystyczną i skale. Niekoniecznie… Continue Reading →

Demony w górach

Zawsze mnie zastanawiało skąd pochodzą nazwy szczytów, miejscowości, rzek czy przełęczy, po których biegam? Te wszystkie Przysłopy, Kiczory, Turbacze, Kotelnice czy Prehyby? Wydaje się że jest w nich egzotyka i niedzisiejsze piękno. Jakby jakieś głosy z zaświatów pamięci, przypominające że kiedyś… Continue Reading →

« Older posts

© 2019 moreny, mureny i morza, i zorze — Powered by WordPress

Theme by Anders NorenUp ↑