moreny, mureny i morza, i zorze

blog nie tylko o bieganiu

Author

Grzesiek

Zagori Mountain Running 2019 – TeRA 80 km

Zagori – kraina w zachodniej Grecji, gdzie czas się zatrzymał. W każdym razie na jakiś czas, bo współcześnie jakby płynie dalej, chociaż w nieco inny sposób. Kraina szarych miasteczek przyczepionych wysoko na stokach gór, często na samych krawędziach potężnych wąwozów,… Continue Reading →

Olympus Mythical Trail 2019

Salewa Olympus Mythical Trail 2019 -100 km i 6700 m przewyższenia – mój czwarty start w tej imprezie. Czas 21 h 55 m i 30 miejsce open. O dwie godziny gorzej niż rok temu, ale biorąc pod uwagę 46-kilometrowy trening na… Continue Reading →

Korfu – samochodowa ballada

Nieodłącznym elementem korfiańskiego krajobrazu są porzucone samochody. Chociaż “porzucone” to właściwie nie najlepsze słowo. Sugeruje ono, że ktoś niedbale zostawił samochód w przypadkowym miejscu…, a tu z pewnością nie o to chodzi. Na Korfu stare samochody są wszechobecne, ale nie… Continue Reading →

Corfu Moutain Trail

Ultra nie kończy się nigdy na linii mety. Nie raz zdarzało mi się, że w noc po biegu zamykałem oczy i biegłem dalej. Jakby moje nogi nie mogły przestać, albo jakby rozum czy dusza nie mogły do końca uwierzyć, że… Continue Reading →

Love and Peace

Dawno dawno temu, w epoce DKF-ów puszczających filmy z szarej strefy, siedziałem na widowni kina Moskwa, w zapyziałym miasteczku centralnej Polski. Nie pamiętam o czym była kronika, ale film zaczynał się bladym świtem, na przystanku autobusowym, gdzieś w Ameryce, na… Continue Reading →

Pięczęć z Pylos

Takie cudo znaleźli archeologowie ostatnio w miasteczku Pylos na zachodnim Peloponezie. I cała dotychczasowa historia sztuki i teoria kultury wzięła w łeb   To cudo to mała “pieczęć” wykonana z agatu, nie większa niż 3,5 cm! Znajdowała się w grobowcu Wojownika… Continue Reading →

Tajemnica magnetycznego napisu

Kupiłem sobie magnes na lodówkę. Nie ma na nim morza, wiatraków, ani tradycyjnego greckiego osiołka. Jest Sokrates i jego najsłynniejsza formuła: “Wiem, że nic nie wiem”. Kupiłem go w warzywniaku-spożywczaku w Litochoro, zaraz obok sklepu turystycznego 55 Peaks – prawdziwej oazy wszelkich… Continue Reading →

Predathlon Turtul – zawody inne niż wszystkie

Predathlon to rodzaj rajdu przygodowego (chociaż organizatorzy nazywają go Tri): rower, kajak, rower, bieg. Start i meta w starym młynie Turtul na końcu świata, internet szczątkowy, do sklepu małego 5 km (ale zamykają go o 16.00), do większego 15 km…. Continue Reading →

Olympus Mythical Trail – smak greckiego lata

Olimpus Mythical Trail startuje o godzinie 17.00 z Agios Joanis, 4 km od Litochoro. Jest bardzo ciepło, prognozy na ten dzień zapowiadają 42 stopnie w cieniu. Ale jesteśmy nieco wyżej, prawie 600 m. n.p.m. więc upał wydaje się bardziej znośny…. Continue Reading →

Osa – czyli o greckich bezdrożach

Wbrew obiegowej opinii, Grecja jest bardzo przyjazna biegaczom. U nas mam plecak wypełniony różnymi niezbędnymi przedmiotami, bo albo będzie padał deszcz, albo będzie zimno, albo będzie wiało ? tutaj mogę biec na lekko, bo świeci słońce i na pewno nie przestanie…. Continue Reading →

© 2019 moreny, mureny i morza, i zorze — Powered by WordPress

Theme by Anders NorenUp ↑